Praktyczne
Poradniki
Pingo: dzwonienie z USA do Polski
| Pingo: dzwonienie z USA do Polski |
|
Dosyć szybko, po wylądowaniu w Nowym Jorku, odczuwamy potrzebę zadzwonienia do Polski i poinformowania swojej rodziny i znajomych, że wszystko jest w porządku oraz podzielenia się pierwszymi wrażeniami z Ameryki. Jeśli zaczniemy zaczniemy używać komórki przywiezionej z Polski - będzie nas czekać przykra niespodzianka po powrocie do kraju (roaming kosztuje min. 1$/minutę). Jak dzwonić z USADo zamorskich rozmów lepiej się więc przygotować przed wyjazdem. To proste: najlepszym rozwiązaniem są wirtualne karty telefoniczne. Minuta rozmowy z Polską kosztuje niecałe 2 centy, pobija więc nawet Skype (z oczywistych względów mało praktycznego na wyjeździe). Turystom w USA zdecydowanie polecam Pingo. Pingo
Wirtualna, można ją kupić wyłącznie przez internet na stronie Pingo.
Karty wirtualneWirtualnych kart telefonicznych używa się tak samo, jak klasycznych. Różnica polega jedynie na formie zakupu: kupuje się je przez internet (można więc zrobić to jeszcze z Polski, podczas przygotowań do wyjazdu), płacąc kartą kredytową lub systemem Paypal. Otrzymuje się kod dostępu, oraz PIN, za pomocą których wykonuje się rozmowy telefoniczne tak, jak klasycznymi kartami. Główne różnice między wirtualnymi a klasycznymi kartami polegają na łatwości obsługi konta (sprawdzanie stanu oraz dokładna kontrola kosztów) oraz na swobodzie dostępu. Karty wirtualne z założenia bowiem nie są przywiązane do określonego miejsca na świecie. Nie ma znaczenia więc, czy dzwonimy z budki telefonicznej przy Times Square czy z pustyni w Arizonie. Jeśli kupimy kartę w Pingo, odpada nam problem niewykorzystanych minut: po powrocie z USA można ją wykorzystać do rozmów np. między Polską a Anglią (3.8 centa/min.). Karty klasyczneWciąż popularne są też klasyczne Phone Cards, karty telefoniczne. To kartoniki, na których wydrukowane są specjalne kody (pod zdrapką) oraz numery telefonów dostępowych. Sprzedawane są praktycznie w każdym kiosku, w nominałach od $5 do 20 dolarów. Przy ich mnogości najważniejszym jest wybór odpowiedniej. Wybór jest "utrudniany" przez różne opłaty/dopłaty ukryte w drobnym druku.
Która karta telefoniczna jest najlepsza - to wciąż zadawane pytanie. Nie ma na nie jednoznacznej odpowiedzi (choć lepiej kupić kartę wirtualną i mieć spokój). Wynika to z tego, że różne karty przystosowane są różnych sposobów dzwonienia. Po drugie - są niewielkie, więc czasami "brakuje miejsca", aby wypisać wszystkie opłaty, jakie pobiera operator;)). A na tym właśnie, a może przede wszystkim, polega różnica. Kolejną kwestią jest jakość połączeń: popularne karty są obciążone w godzinach szczytu więc czasami należy przygotować się na kilkanaście prób połączenia z numerem dostępowym albo fatalną jakość głosu, jak już je uzyskamy. Też - dzwoniąc z jednej z popularniejszych polskich kart telefonicznych kilka razy zdarzyło mi się usłyszeć, wprawiający w osłupienie, komunikat proszący o zasilenie konta pre-paid w polskiej sieci komórkowej! Nie chcę powiedzieć, że każda tania karta oznacza zły serwis. Bardziej chodzi mi o powiedzenie, że Polska w świecie telefonii VoIP (internetowej) jest traktowana jako normalny kraj, taki sam jak Wielka Brytania czy Francja. Nie ma sensu więc cofać się do zeszłego wieku i jechać na Greenpoint, Ridgewood czy do Jackowa by za 5 dolarów kupić "Syrenkę", "Wieliczkę" albo "Orła Białego". Ale - to jest moje zdanie.
Poza skupiskami i sklepami polonijnymi miejsc, w których kartę telefoniczną do Polski można kupić, jest, niestety, niewiele. W Nowym Jorku po "polską" najlepiej pojechać na Greenpoint (jest najbliżej Manhattanu, najwyżej 2 godziny z drogą powrotną). Aby uzyskać najlepszy deal powinno się dokładnie wypytać/przeczytać opłaty, jakie pobiera operator. Albo to jest pobieranie kilkudziesięciu centów za każde połączenie, albo - kilkadziesiąt centow tygodniowo za "obsługę konta", albo - numery dostępowe, na które nie można się dodzwonić (tak jakby wydawcom kart zależało przede wszystkim na tym, aby klient KUPIŁ ich kartę a już niekoniecznie się z niej dodzwonił). Całkiem popularna w Nowym Jorku karta - w ogóle nie ma wypisanych informacji o kosztach i opłatach. Po prostu - trzeba rzucić kostką i zdecydować się, czy wziąć Telemynię Oszczędną czy Wieczorną. Ile minut mamy na karcie - dowiemy się po jej kupieniu i zadzwonieniu na numer dostępowy... Czasami może się okazać, że karta "wygasa" w kilka tygodni po pierwszym uruchomieniu. Niestety, z polonijnymi kartami nie mam najlepszych doświadczeń. Kolejnym problemem, wszystkich, nie tylko polskich, klasycznych kart telefonicznych, jest ich lokalność. Jeśli więc Nowy Jork jest pierwszym przystankiem naszej przygody z Ameryką - to do np. Waszyngtonu zabierzemy sobie kartonik, który da nam jedynie kilkanaście minut rozmowy. Sporą część oferowanych na Greenpoincie klasycznych kart telefonicznych można sprawdzić przed zakupem na stronie www.atlasphonecards.com. Na co zwrócić uwagę kupując kartę:
PennyTalk
Wirtualna. Cena za minutę rozmowy z Polską jest bardzo niska, ale za każdym razem pobierana jest opłata za połączenie. Net2Talk Direct
Net2Phone jest w zasadzie tanim sposobem na dzwonienie z komputera. Ale firma IDT oferuje też kartę telefoniczną, Net2Phone Direct, przydatną dla podróżujących po świecie (numery dostępowe w 30 krajach). Link: Net2Phone (link do karty Net2Phone Direct jest w prawym dolnym rogu) Telemynia:Klasyczna karta telefoniczna. Jako pierwsza oferowała połączenia USA-Polska w obydwie strony. W godzinach szczytu trudno dodzwonić się na numer dostępowy, wnioskuję więc, że jest całkiem popularna w Nowym Jorku. Na karcie oraz na stronie internetowej brak dokładnych informacji o pobieranych opłatach tak więc, aby dowiedzieć się, ile minut oferuje - trzeba ją kupić i zadzwonić na numer dostępowy. Niewiele warta poza Nowym Jorkiem.
marek r
P.S. Wymieniane powyżej ceny mogą się zmienić więc po najświeższe informacje proszę sięgnąć na ww. stronach internetowych.
|
| 8°C Nowy Jork | 20°C Los Angeles | 16°C Winslow AZ |