Nowy Jork - Przewodnik

Jesteś w: Nowym Jorku Informatory-Porady Po telefonie z BOK odechciało mi się Nowego Jorku

Po telefonie z BOK odechciało mi się Nowego Jorku

Ze Stanów do Polski naprawdę można dzwonić tanio. Foto: flckr/boklm

Był rok 2000. Zupełnie niespodziewanie nadarzyła się okazja wyjazdu na ponad miesiąc do Nowego Jorku. Każdy by skorzystał, więc w marcu wylądowaliśmy na lotnisku JFK. Miasto zachwycało każdego dnia.

Aż do chwili, kiedy zadzwonił do nas pan z BOK naszej sieci GSM w Polsce i powiedział, że musi zablokować konto, bo przekroczyliśmy limit 2000 złotych i trzeba za to zapłacić.

Nie życzę takiej przygody nikomu. Pamiętam, że w ciągu kilku chwil - Nowy Jork nam obrzydł. W ciągu kilku minut - stał się potwornie drogi z nowu niedostępny. W ciągu zaledwie kilku minut, bo pan z BOK poinformował, że nawet za tę rozmowę przyjdzie nam słono zapłacić - więc skończyliśmy ją szybko. I zostaliśmy sami z tym problemem.

Od tego czasu - roaming polskich komórek w Stanach wciąż jest bardzo drogi. Jeśli nie wierzysz - sprawdź w tej tabelce: telefon do Polski - prawie 10 złotych za minutę. Jeśli ktoś do Ciebie z Polski zadzwoni - za minutę zapłacisz prawie 5 złotych. Wysłanie SMS-a: nawet do 2 złotych!

Po tamtej przygodzie, która w sumie kosztowała mnie wtedy około 1000 dolarów, za punkt honoru postawiłem sobie znalezienie tańszego sposobu na pozostawanie w normalnym kontakcie z Polską podczas pobytu w USA. Taki sposób wygodny dla turysty. 

Bo nie widzę powodu, dla którego miałbym płacić operatorowi ponad tysiąc złotych za możliwość bycia w normalnym kontakcie z pracą i rodziną skoro mogę przeznaczyć te pieniądze na siebie albo na prezenty.

Nie widzę też powodu, dla którego miałbym się w podróży ograniczać. Na przykład nie odbierać telefonów, nie dzwonić do Polski i limitować sobie liczbę wysłanych SMS-ów. Albo - męczyć się z komputerem używając Skypa.

Mam już sposób i już za chwilę się z Tobą nim podzielę. Czy skorzystasz, czy nie - to już Twoja decyzja. Ważne tylko - by móc podjąć ją świadomie. Bo musisz wiedzieć, że to, co możesz mieć w roamingu za 1400 złotych - możesz mieć w Stanach za 50 dolarów.

Po pierwsze - kup jeszcze przed wyjazdem kartę telefoniczną Pingo. Dzięki niej będziesz dzwonić z USA do Polski za ok. 6 groszy za minutę. To tzw. karta wirtualna, można ją kupić tylko przez internet, więc najlepiej kup ją już dziś. 

Dzięki karcie Pingo rozmowy z Polską są bardzo tanie: całkiem niedawno za 1.5 godziny rozmowy z numerem stacjonarnym w Warszawie zapłaciłem  1.67 dolara!

Aha - i nie łudź się, że w Nowym Jorku, czy gdziekolwiek w Stanach, łatwo kupisz kartę telefoniczną do rozmow z Polską! Popularne bowiem tutaj są kraje latynoskie, więc 'polskiej' karty trzeba szukać tam, gdzie mieszkają Polacy: na Greenpoincie albo Ridgewood. A i tak najczęściej okazuje się, że Pingo daje tańsze rozmowy.

Jeśli masz już kartę Pingo - możesz odetchnąć z ulgą i tanio dzwonić do Polski z hotelu, z amerykańskiego telefonu znajomych lub z budki telefonicznej. Pamiętaj tylko, by nie dzwonić przez kartę telefoniczną telefonem w roamingu!

Po drugie: kup tutejszy telefon pre-paid. Zwłaszcza, gdy przyjeżdżasz do Stanów na dłużej niż tydzień. Teraz są one tanie: prosty telefon Samsung lub Nokia kosztuje tylko 30 dolarów a w cenę wliczone jest 15 dolarów na rozmowy! Aktywacja w sklepie kosztuje ok. 25 dolarów, ale można ją sobie zrobić samemu przez internet.

W sieciach ATT i T-Mobile ceny za połączenia są mniej więcej takie same: 1$ za każdy dzień używania oraz 10 centów za minutę rozmowy w USA, rozmowy z numerami w tej samej sieci - bezpłatne.

Drogie w amerykańskich pre-paidach są tylko rozmowy międzynarodowe, ale ten problem mamy już rozwiązany za pomocą karty telefonicznej Pingo.

Marek Rygielski

P.S. Jeśli znasz kogoś, kto wybiera się do Stanów - proszę, prześlij mu ten artykuł. Może skorzysta. Bo mam nadzieję, że dzięki mojej 'nauczce' ktoś inny uniknie przykrej niespodzianki po powrocie do Polski.

 
Książka o Nowym Jorku

Książka o Nowym Jorku w wersji do druku (PDF)

pobierz teraz »